Gra, która dzięki ciekawemu pomysłowi doczekała się kilku odsłon

Gra, która powstała w 1933 roku i była niezaprzeczalnym liderem pośród wielu graczy. Stała się dosłownie i w przenośni strzałem w sedno tego, co najlepsze. Dosłownie, bo to modelowa strzelanka, która jest najbardziej znaną grą tego rodzaju na świecie, a w przenośni, bo ogrom osób został do niej przekonany. Doom, bo o tej grze mowa to science-fiction, gdzie fabuła ma bardzo istotne znaczenie. Ludzkość opanowała wiele planet miedzy innymi Marsa oraz jego satelity. Na skolonizowanym Marsie zorganizowano bazę wojskową, trafia tam główny bohater, czyli postać, którą możemy prowadzić.

Scena z gry
Autor: BagoGames
Źródło: http://www.flickr.com
Główna postać to buntownik z wyboru, sprzeciwił się strzelaniu do cywilów, w szarpaninie zabił oficera i w ramach kary trafił właśnie do bazy wojskowo-badawczej na jednym z satelitów, który ma zostać poznany i dzięki któremu ludzkość ma podbić planety układu słonecznego, jak też poznać inne wymiary. Na początku wszystko idzie całkiem dobrze. Ale na jednej z satelitów Marsa dochodzi do wypadku. Z bramy do innego wymiaru wychodzi jakiś potwór, bestia – mniej więcej tego typu informacje otrzymują ludzie z drugiej bazy wojskowej. Następuje zerwanie łączności, a my wraz z grupą żołnierzy musimy sprawdzić, co się wydarzyło. Doom składa się z 3 etapów, a każdy liczy po osiem poziomów, trudno, więc mieć, chociaż moment na nudę. Ta gra, doprowadziła do tego, że ciężko było innym firmom ją przeskoczyć. Nowoczesne, jak na tamte czasy, rozwiązania graficzne, sterowanie postacią, cała szata graficzna jak i genialna fabuła wyniosły na całkiem inny poziom tamtą epokę gry komputerowe Nie dziwi, więc to, że gracze chcieli następnych serii tej świetnie skonstruowanej gry.

Kolejna gra, która doprowadzi do tego, że nie będziemy chcieli odejść od komputera

Thedas jest pogrążony w chaosie, a jak wiadomo, jeśli jest chaos potrzeba kogoś, kto nad nim zapanuje. Inwazja Mrocznych Pomiotów doprowadziła do tego, że jedno Królestwo Ferelden ciągle nie może się pozbierać, a Imperium Orlais permanentnie jest w rozsypce. W taki oto sposób połączono dwie gry, jedynkę, za którą gracze przepadali i dwójkę, która niestety była często krytykowana. W związku z tym całym chaosem dochodzi do pomieszania postaci z różnych wymiarów i trzeba temu zaradzić. Jak łatwo się domyślić na czele Inkwizycji stoimy my, czyli główny bohater tej gry. Jako przywódca organizacji mamy bardzo odpowiedzialne zadanie – mamy sprawić by zapanował ład i porządek. Będziemy musieli podjąć trudne decyzje, które nijak nie da się określić jako w stu procentach właściwe lub jedynie niewłaściwe.

Nasza moralnośćpodejmowane przez nią decyzję, będą miały ogromny wpływ na to, co potem wydarzy się w grze. Akcja będzie inna po podjęciu dobrej decyzji a całkiem inaczej wszystko się potoczy, gdy zrobimy jakiś błąd. W ten sposób dragon age 3 wziął to, co najlepsze z dwóch serii i dodał do tego jeszcze parę bardzo ciekawych opcji. Świetna fabuła, zaskakująca precyzją oprawa audiowizualna, prowadzą do zachłyśnięcia się tą grą.