Już za chwilę nadejdą tak upragnione wakacje. Wszystkie niezbędne rzeczy spakowane w torby i walizki, czekają z niecierpliwością na wyjazd. Wśród nich także aparat fotograficzny, a razem z nim szansa na zjawiskowe fotografie. Wszak nieczęsto leci się do Hiszpanii! Ale co robić gdy na fotografii znamy się tyle co hydraulik na pilotowaniu samolotu?

aparat fotograficzny
Czy musimy rezygnować z marzeń i przywieźć masę nudnych, byle jakich zdjęć? na szczęście nie! Musimy tylko wziąć pod uwagę pewne kwestie. Po pierwsze, fotograf jest ważniejszy niż aparat. Nawet najdroższe, profesjonalne modele w rękach osób, które nie wiedzą jak wykorzystać ich potencjał, są równie efektywne jak amatorskie konstrukcje.

Po drugie, zakupmy porządne obiektywy, które stanowią okno, przez które matryca aparatu ogląda świat. Z całą pewnością dużym powodzeniem i uznaniem cieszą się obiektywy marki Sigma. Należy tylko świadomie dobrać obiektyw do potencjalnego zdjęcia. Z pomocą i radą przy zakupie sprzętu przyjdzie nam sklep internetowy, na który warto zaglądnąć – bogata oferta obiektywów.
Czytanie nie boli, dlatego wczytajmy się w instrukcję aparatu. akurat zaczynamy przygodę z fotografią to właśnie jej lektura da nam odpowiedź, jak wykorzystać potencjał naszego nabytku.

aparat marki Nikon

Autor: Jay Kim
Źródło: http://www.flickr.com

Gdy chwycimy już za aparat, pamiętajmy o istotnych kwestiach. Przed wykonaniem zdjęcia, uwagę naszą powinno zwrócić światło, albowiem mówi się, że światło to obok wiedzy o obrazie, najważniejszy element warsztatu fotografa. Zanim więc nauczymy się korzystać z światła zastanego i sztucznego, starajmy się rezygnować z intensywnego światła. Wbrew pozorom fotografowanie w piękny, słoneczny dzień, w samo południe, nie wróży nic dobrego. Właściwe światło mamy wczesnym rankiem i wieczorem (tuż przed zachodem słońca).. Mało intensywne, miękkie światło sprzyja fotografii portretowej, nie zapominajmy o tym.

Stosujmy używanej w malarstwie metody kompozycji obrazu. Oznacza to, że: robiąc zdjęcie kwiecistej łące, ustaw linię horyzontu na wysokości 1/3 od dołu lub od góry wybranego kadru. Częstym błędem fotografów-amatorów jest pozbawianie ludzi głów i kończyn. A przecież wystarczy chwila zastanowienia nad kadrem…